|
|
| W gęstej mgle nie możemy
odnaleźć drogi zejściowej. Zatrzymujemy się i badawczo spoglądamy na siebie.
Zachodzi obawa, że będziemy musieli przeczekać do rana w rynnie Canalletta,
co byłoby ryzykowne, gdyż temperatura w nocy spada do -25°.Los i w tym
momecie nam sprzyja. Mocne podmuchy wiatru odsłaniają na moment stok biały
od śniegu. Korzystając z okazji uciekamy pospiesznie niżej. Noc dopada
nas na 6500m .Przy świetle czołówek dochodzimy do Berlina o
godz. 0 30.Wchodzę do namiotu i nie jestem w stanie myśleć.To był naprawdę
ciężki dzień. Nie pamiętam kiedy i jak zasnąłem.Otwieram oczy jest 31 styczeń
obok śpią Maciek i Andrzej. Dopiero teraz dociera do mnie to, że zdobyłem
szczyt .Szczyt moich marzeń. Pomimo ogromnego zmęczenia staram się uśmiechać.Maciek
porywa kamerę i stara się zachęcić nas do rozmowy. Po kilku godzinach dochodzi
do nas Mariusz. Cieszy się razem z nami.Zwijamy namiot i schodzimy w dół,
byle niżej.Zaczynam puchnąć. Moja twarz nabiera dziwnych kształtów. Podczas
schodzenia spotykamy ludzi, którzy gratulują nam zdobycia szczytu.Wieść
szybko się rozniosła. Człowiek o kulach zdobył Aconcagua.Ciekawi mnie co
czują. Dwa lata przygotowań i wyprawa zakończyła się sukcesem.Tak jak kolejne
zdobywanie szczytu, osiągamy bazę na 4370m. Dzwonimy do rodzin w
kraju. Pomimo łamiącego się głosu i ceny jaką trzeba zapłacić za telefon
(5 dolarów za minutę) chcę jak najdłużej rozmawiać z Ewą.Tej nocy jestem
sam z myślami o tych, których kocham i których mi brakuje. Miałem dziwne
wrażenie,że pośród tych wszystkich mijających mnie ludzi spotkam Tomka.
Czułem jego obecność w ciągu tych wszystkich dni, które poświęciłem na
zdobycie Aconcagua przede wszystkim wtedy, gdy będąc na krawędzi wytrzymałości
fizycznej szukałem czyjegoś wsparcia.Ciężko było opuszczać to miejsce dla
mnie tak wyjątkowe - symbolizujące powrót do życia.Do kraju wróciliśmy
19 lutego.Na lotnisku czekał już na nas tłum reporterów.Wiadomość o zdobyciu
szczytu i naszym powrocie rozeszła się po Polsce.Szybko mijały dni. Ja
zająłem się codziennymi sprawami . Już teraz myślę o przygotowaniu następnej
wyprawy. |
|