|
|
W niedzielę 28
listopada 1999, Krzysztof Gardaś odlatuje do Afryki.
Kierunek , Kilimandżaro i jak wszystko pójdzie dobrze Mont Kenia.
Organizacją
wyprawy zajął się Grzegorz Kępski właściciel firmy trekkingowej
w Krakowie. Sponsorzy odpowiedzieli na apel i Krzysztof Gardaś może
wyjechać 28 listopada do Afryki. Tym razem w pełnym wyposażeniu
jedzie na podbój Kilimandżaro. Krzysztof może zrealizować swoje
plany dzięki cennej pomocy ministra Jerzego Widzyka i Janusza Wróblewskiego
pochodzącego z Zywca ,ale mającego firmę na zachodzie.Jak zwykle
Wojciech Dobija zaopatrzy wyprawę w wędlinę podsuszaną.Krzysztof
twierdzi, że bez ich pomocy oglądałby jedynie tylko plakaty na ścianach.Nowym
członkiem ekipy jest alpinista z Krakowa Marcin Dudek. Będzie on
osobiście zabezpieczał Krzysztofa w wyprawie. Program przewiduje
dojazd 5 grudnia do granicy Parku Narodowego Kilimandżaro. Wyprawa
na szczyt ma zająć 5 dni.Krzysztof Gardaś uważa,że wyjście jest
dosyć łatwe i bez większych problemów.Jedynie trudnością może być
przejcie przez kilka stref klimatycznych oraz temperatura spadająca
poiniżej -15C.Może przed samym szczytem mogą być trudności w marszu
o kulach.Alpiniści przewidują, że po Kilimandżaru pójdą do Masywu
Mont Kenia.Przewidują powrót około 20 lub 27 grudnia.Krzysztof żałuje,że
nie będzie w dniu urodzin synka i może nawet na święta.
Z ostatniej chwili:10 grudnia 1999 Krzysztof
Gardaś zdobył szczyt Kilimandżaro. Połączenie z Afryką jest trudne,
trzeba będzie poczekać na więcej informacji z wyprawy.
Brawo
Krzysztof
|
|